M

STRONA GŁÓWNA

Realizacje

Usługi

Pracownia

Artykuły

Kontakt

STREFA PROJEKTANTEK

Tajny składnik dobrze działającej marki.

Wiele osób otwierających swoją markę marzy o tym, żeby odnieść jakiegoś rodzaju sukces - czymkolwiek ten sukces dla tej osoby jest.

Często tworząc markę pragniemy większej niezależności, wolności twórczej, większej kontroli nad tym, co dzieje się w naszym życiu prywatnie i zawodowo. Nie chcemy, żeby ktoś mówił nam, co mamy robić.

I jedną z pierwszych rzeczy, o których wtedy myślimy, jest logo.
Jak to wszystko będzie wyglądać.
Może strona internetowa.
Kolory. Fonty. Zdjęcia.

I to są ważne rzeczy - prowadzę pracownię marki od 2014 roku i naprawdę wierzę, że dobrze zaprojektowana marka pomaga rozwijać biznes. Gdybym w to nie wierzyła, nie poświęciłabym temu tylu lat swojego życia zawodowego.

Ale przez te wszystkie lata zauważyłam też coś innego. Możesz mieć obiektywnie piękną markę, ładną stronę internetową, dopracowaną identyfikację wizualną, a nadal nie czuć się dobrze ze swoją marką. Nadal się chować, nie chcieć jej pokazywać, nadal mieć poczucie, że coś tu nie jest do końca Twoje.

I właśnie o tym będzie ten tekst.

Bo z mojego doświadczenia wynika, że istnieje pewien składnik, bez którego nawet najładniejsza marka może nigdy nie działać tak, jak powinna.

Możesz czytać dalej lub obejrzeć o Tajnym składniku dobbrze działającej marki

Możesz mieć piękną markę i nadal się z nią chować.

Możesz mieć obiektywnie pięknie zaprojektowaną markę. Możesz mieć ładną stronę internetową, dobre logo, wszystko może wyglądać profesjonalnie, a nadal nie czuć się dobrze ze swoją marką.

Nadal możesz nie być pewna siebie i chować się, nie chcieć pokazywać tego, co robisz.

I z mojego doświadczenia bardzo często nie chodzi wtedy o sam design, tylko o brak połączenia między marką a osobą, która ją prowadzi. Na początku wiele z nas tworzy swoją markę szybko. Idziemy do Canvy, robimy logo, ktoś znajomy zrobi stronę internetową, „jakoś to działa” i przez długi czas naprawdę może działać. Bo napędza nas sam początek. Ta energia budowania czegoś swojego, ekscytacja.

Ale później przychodzi moment, kiedy ten rozpęd trochę zwalnia. Biznes przestaje być nowością. Zaczynamy bardziej osadzać się w tej rzeczywistości i jednocześnie zaczynamy widzieć więcej.

I wtedy może pojawić się takie poczucie, że marka, którą stworzyłyśmy kiedyś, reprezentuje bardziej nas z przeszłości niż nas teraz. Na początku często po prostu chcemy, żeby się udało, źeby pojawili się klienci, biznes ruszył i pojawiły pierwsze efekty.

Ale kiedy zaczynamy się rozwijać, kiedy biznes przestaje być już tylko „nowym projektem”, zaczynamy chcieć czegoś więcej. Chcemy czuć dumę ze swojej marki, chcemy, żeby nas reprezentowała i mówiła coś o nas i o tym, jak pracujemy.

Nie chcemy wszystkiego ciągnąć wyłącznie swoją osobą - właśnie wtedy bardzo często pojawia się myśl o rebrandingu.

Rebranding może być kolejnym strzałem w kolano

To jest moment, w którym bardzo łatwo popełnić dokładnie ten sam błąd drugi raz. Bo co najczęściej robimy? Zaczynamy szukać inspiracji, przeglądamy Pinterest, patrzymy na konkurencję i sprawdzamy, co jest modne, dobrze wygląda oraz...co robią inni.
I problem polega na tym, że w tym całym procesie nadal może nie być Ciebie. Kiedy cały czas patrzysz na zewnątrz, bardzo łatwo stworzyć markę opartą bardziej na trendach i inspiracjach niż na sobie.

I właśnie dlatego z mojego doświadczenia rebranding bardzo rzadko jest tylko zmianą logo czy kolorów - to dużo głębszy proces.

Dlatego w briefach mojej pracowni nie skupiam się głównie na pytaniach o estetykę. Oczywiście pytam o rzeczy, które klientka lubi albo których nie lubi, ale to nie jest najważniejsza część.

Dużo ważniejsze są pytania, które wymagają zatrzymania się.

Jak chcesz pracować?
Co jest dla Ciebie ważne?
Jakich klientów chcesz przyciągać?
Co chcesz czuć, prowadząc swoją markę?
Co w Tobie jest naturalne, ale być może tak zwyczajne, że nawet nie dostrzegasz, że może być Twoim wyróżnikiem?

I bardzo często słyszę później od klientek, że już sam brief coś w nich zmienił.

Że zaczął porządkować im myśli, zobaczyły pewne rzeczy inaczej, zaczęły inaczej myśleć o swojej ofercie, sposobie pracy albo kierunku, w którym chcą iść.

Marka zaczyna działać inaczej, kiedy jest naprawdę Twoja.

Kiedy przechodzimy do części wizualnej dopiero po takim zatrzymaniu, design przestaje być przypadkowym zbiorem ładnych elementów, a aaczyna wynikać z tego jakim jesteś człowiekiem, co Cię wyróżnia i co jest dla Ciebie ważne.

Po takim procesie dzieje się coś bardzo ciekawego. Przestajesz mieć potrzebę ciągłego zmieniania wszystkiego. Nie masz już poczucia, że co chwilę trzeba poprawiać logo, zmieniać kolory, robić nową stronę albo szukać kolejnego kierunku.

Pojawia się większe osadzenie, a razem z nim pojawia się też większa pewność, dzięki której łatwiej pokazywać swoją markę, łatwiej mówić o tym, co robisz i łatwiej wychodzić do ludzi.

I to naprawdę wpływa później na biznes. Bo to, jak Ty czujesz się w swojej marce, wpływa na Twoje działania, a Twoje działania wpływają na to, jakich ludzi przyciągasz, jak komunikujesz swoją wartość i jak rozwijasz swoją firmę.

Tejemny składnik marki

Właśnie dlatego uważam, że tajemnym składnikiem dobrze działającej marki nie jest logo, kolory, ani nawet strona internetowa.

Tylko to, czy właścicielka czuje, że ta marka naprawdę ją reprezentuje - szczególnie jeśli jesteś osobą wrażliwą. Jeśli nie budujesz biznesu wyłącznie dla pieniędzy, ale też dlatego, że chcesz coś tworzyć, coś wnosić do świata, coś wyrażać.

Wtedy marka nie może być tylko ładnym opakowaniem, ona musi być osadzona w Tobie - dopiero wtedy zaczyna naprawdę Cię wzmacniać.

0 Komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witaj!

 

Nazywam się Karolina Krysztofiak i jestem założycielką Krysztofiak Studio - pracowni marki, gdzie pracujemy w duchu meaningful brandingu.

 

Tworzymy marki osadzone w osobowości właściciela, intencji stojącej za biznesem i kierunku, w którym marka naprawdę chce się rozwijać. Jestem strateżką , konsultantką i projektantką marek. Równolegle wspieram inne projektantki w rozwijaniu ich własnej drogi zawodowej. Dowiedz się więcej o Pracowni lub sprawdź nasze usługi.